Archiwum 22 sierpnia 2004


sie 22 2004 weekend w domu
Komentarze: 1

Dosyć popularna formą spędzania weekendów, jest wyjazd z domu. Natomiast ja i Pieszczoszek ostatnio na weekendy do domu wracamy. Pieszczoszek tak za mną tesknił, że przyjechał na 24h i powiedział, ze nawet na 12 byłoby warto. A dany nam czas spędzaliśmy intensywnie, nawet wybraliśmy się na Spider-mana 2.

Film mile mnie zaskoczył. Bo pierwsza część nie podobała mi się i spodziewałam się podobnego poziomu. A tu niespodzianka.

Po seansie, który był chyba ostatnim tego dnia. Niespodzianka. Drzwi wejściowe do domu zamknięte. My nie mamy klucza. Pierwsza w nocy. Mój Spider-man odważył się wejść na dach. Wszedł przez okno na pierwszym piętrze i otworzył mi drzwi. Hmmm

A dzisiaj jakiś pieprzony kundel wgryzł mi się w udo i zawisł na zębach. Potwornie mnie to boli, wygląda jeszcze gorzej. To nie pierwszy raz, gdy mnie zaatakował. Tylko zawsze niosłam jakiś plecak, torbę czy zwykłe zakupy, którymi się broniłam. I teraz pluję sobie w twarz, że pożałowałam sobie Coli 2l (bo do pierwszego zostało 50 zeta) boby kundel oberwał aż by bąbelki poszły. Mały, wredny, syfiasty pizdunio.

fanaberka : :